niedziela, 17 kwietnia 2016

Możliwości pracy po filologii romańskiej


Prawdopodobnie jesteś tu, bo zastanawiasz się czy iść na filologię romańską, lub już ją ukończyłeś i szukasz pracy. Jeśli to pierwsze, przeczytaj najpierw post Filologia romańska od podstaw- wszystko co powinniście wiedzieć. Jeśli skończyłeś filologię, to pewnie już wiesz, że są to typowo humanistyczne studia, i podobnie jak na dziennikarstwie czy socjologii nie nabywa się tam konkretnych umiejętności. 

Oczywistym faktem jest, że po filologii można pracować jako nauczyciel. Niestety, obecnie trudno o pracę w zawodzie, a już na pewno o dobrze płatną. W dodatku, jest to rodzaj pracy, która nie kończy się po wyjściu z budynku. Do tego potrzeba pasji i zaangażowania, często  nie adekwatnego do zarobków.

Po filologii można też pracować jako tłumacz. Dla osób bez doświadczenia, najczęściej  pojawiają się oferty bezpłatnych staży w agencjach tłumaczeniowych  lub pojedyncze zlecenia  za niezbyt wysokie stawki. Aby dostać stałą pracę, lub pracę jako tłumacz przysięgły trzeba się nieustannie szkolić, mieć dużo samozaparcia i perfekcyjnie opanować język obcy. Jest to jednak do osiągnięcia, a gdy się uda, z pewnością nie będziecie narzekać na zbyt niskie pensje.

Na szczęście, nauczyciel i tłumacz to nie jedyne zawody, które można wykonywać ze znajomością języka obcego. Niedawno uczestniczyłam w spotkaniu organizowanym przez jedną z agencji rekrutacyjnych, dla osób wchodzących na rynek pracy. Dowiedziałam się między innymi, że warto założyć konto na portalach LinkedIn i Golden Line, by pomóc rekruterom się odnaleźć, oraz że trzeba uważać co publikujemy na Facebooku, bo pracodawcy często sprawdzają  nasze profile. Dowiedziałam się też, komu w tych czasach najłatwiej jest znaleźć dobrą pracę. Okazuje się, że najwięcej ofert jest skierowanych do informatyków, energetyków, hydraulików, techników- generalnie do specjalistów. Ale uwaga! Nie załamujcie się,  bo dla osób ze znajomością języków obcych jest nadzieja! Może nie z angielskim, bo ponoć w tych czasach to norma, ale właśnie dla osób z dobrym niemieckim, włoskim, hiszpańskim i na szczęście- z francuskim.

Wielu zagranicznych inwestorów otwiera swoje oddziały w Polsce, stąd potrzebni są ludzie znający języki. W jakiej branży? A na przykład w księgowości. Aktualnie, jest ogromne zapotrzebowanie na księgowe z językami obcymi.  Ja niestety nie mam predyspozycji do wykonywania tego zawodu, ale jeśli Wy macie, to raz,dwa zapisujcie się na dodatkowe kursy/studia i wypełniajcie tę lukę na rynku. Inne działy, które mają zapotrzebowanie na językowców to dział marketingu, obsługi klienta lub wsparcie IT. Często słyszę też, że osoby po filologii pracują w Call Center.

Nie wiem, czy to są fajne prace bo nigdy nie pracowałam w dużej firmie. Z resztą wiadomo, że ilu pracowników, tyle będzie opinii. Każda firma jest inna i zakresy obowiązków są zróżnicowane.
Oto przykładowe nazwy stanowisk i opis obowiązków pracownika, które znalazłam w internecie:

Specjalista ds. zakupów z językiem francuskim
codzienny kontakt z zagranicznym Klientem
tworzenie zamówień w programie SAP
rozwiązywanie problemów związanych z zamówieniami,
nadzór nad terminowością realizacji zamówień
rozwiązywanie zgłaszanych problemów związanych z zamówieniami, dostawą.

Pracownik biurowy z j. francuskim
Wprowadzanie i administracja danych
Bieżąca obsługa biura
Współpraca i wspieranie pracy innych działów w firmie
Pomoc w tworzeniu nowych i rozwijanie aktualnych projektów
Dbanie o pozytywny wizerunek firmy poprzez budowanie pozytywnych relacji z klientami i dostawcami

Konsultant z j. francuskim

Rozwiązywanie problemów z urządzeniami biurowymi (drukarki, telefony, komputery)

Specjalista ds. wsparcia technicznego z j. francuskim
Obsługa klientów międzynarodowych (kontakt mailowy oraz telefoniczny)
Telefoniczne odbieranie zgłoszeń, ich klasyfikacja oraz rejestracja w systemie
Pomoc klientom w rozwiązywaniu problemów w zakresie sprzętu IT i połączeń internetowych

Specjalista ds. obsługi klienta z j. francuskim
Przyjmowanie dostaw i przygotowanie wysyłek towaru
Kontrolowanie złożonych zamówień
Kontakt telefoniczny oraz mailowy z Klientem w języku francuskim
Przygotowywanie oferty wg. indywidualnego zamówienia
Pomoc w organizacji biura, prowadzenie raportów zakładowych


Jeśli czujecie, że to praca dla Was, to najlepiej już w trakcie studiów zacząć zdobywać doświadczenie. Staże, praktyki, wolontariaty, pracodawcy z pewnością to docenią. Nawet praca przy zbieraniu owoców, jest lepiej widziana oczami rekruterów, niż nic.


Ale co zrobić jeśli nie chce się pracować za biurkiem? 
Można udzielać korepetycji, zostać pilotem wycieczek, dziennikarzem, zrobić doktorat i pracować na uczelni, otworzyć własny biznes, wyjechać do Francji...

Może Wy macie  jakieś pomysły?

12 komentarzy:

  1. Z tą księgowością to mnie zaskoczyłaś, nie spodziewałabym się że może być zapotrzebowanie na księgowych z francuskim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uczyłam się języka francuskiego od szkoły podstawowej, potem w LO byłam w klasie z rozszerzonym francuskim (fajnie bo wycieczki do Francji mieliśmy ;) ) potem matura z francuskiego, na studiach tez chodzilam do grupy z francuskim. Generalnie całe życie się za mną "ciagnął" ten język. Potem niestety po studiach brak kontaktu z językiem sprawił że wszystko się zapomina jak się nie praktykuje. Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie masz już kontaktu z francuskim. Na pewno jeszcze coś pamiętasz, a jeśli nie to polecam czytanie blogów o języku francuskim. ;)

      Usuń
  3. W mojej okolicy jest duuuuuuuża siedziba InterMarche i ciągle szukają kogoś z językiem francuskim - właśnie do pracy biurowej. I to na różne stanowiska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, niestety w mojej okolicy nie ma zbyt wiele takich firm.

      Usuń
  4. Po każdych studiach jest wiele opcji,wystarczy tylko chcieć i trochę zawalczyć o siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opcji jest wiele, to na pewno, ale nie wszędzie zarobki są proporcjonalne do walki. Mimo to, też jestem zdania, że dla chcącego nic trudnego! ;)

      Usuń
  5. Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga, bo sama jestem po filologii. Ja pracuję w korporacji IT z językiem francuskim i powiem szczerze, że choć nie planowałam pracy w zawodzie fajnie jest wykorzystywać język obcy na co dzień. Jednak jest to praca dla każdego, kto zna język. Warto spróbować życia w korpo, a jeśli się nie spodoba to zawsze można poszukać innej pracy. Ja cenię sobie ją za to, że bardzo dobrze przestrzegają praw pracownika, organizują liczne eventy po pracy i można tam spotkać cały wachlarz ciekawych ludzi, którzy pomimo stereotypów o korpo spełniają swoje marzenia, podróżują i oprócz tego prowadzą swoje firmy. Chyba że tylko moja firma jest taka przyjazna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jak widać, nie wszystkie korpo są takie złe i okrutne jak się mówi. ;) Też znam kilka osób, które właśnie chwalą sobie taką pracę, a szczególnie wszystkie dodatki typu codziennie świeże owoce, imprezy tematyczne, karty MultiSport itp.

      Usuń
  6. Dla osób ze znajomością języków obcych pracy jest coraz więcej, więc bez załamki ;) polecam rzucić okiem np. na linguajob - IBM, Shell, inne duże firmy, stoją przed nami spore możliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zależy w którym mieście szuka się pracy i jakie są Twoje indywidualne preferencje. Ja po filologii chciałam utrzymać kontakt z językiem i pracować z klientem, żebym cały czas się szlifowała. Udało się w Tivronie w call center. Nie każdy może podzielać mój entuzjazm, ale ja się odnalazałam :D a księgowość z francuskim - też widziałam sporo ogłoszeń, tylko to raczej nie po filologii a po jakimś ekonomicznym kierunki i filologii.

    OdpowiedzUsuń